Dobry wieczór!

Ranek był sliczny, tak śliczny, że nawet nie zwróciłam uwagi na to, że mam czerwony nos i że kolanka mi odpadają z zimna. Było minus sześć stopni, kiedy utrwalałam cudne widoki:

Cuda, prawda? Szkoda tylko, że w tych cudach plątał się smród z czyjegoś komina, przez co musiałam uciekać do domu. Poza tymdziś jest Halloween – moje ulubione święto na zawsze, nawsiegda. W czasach, w których mieszkałam za oceanem przygotowania do świętowania trwały od rana. Spóźnialscy kupowali kilogramy słodyczy, dzieciaki poprzebierane za duchy, czarownice kościotrupy, supermenów, batmanów, mumie i setki innych postaci już w szkole szalały z wiaderkami na cukierki w kształcie dyń, obowiązkowo pomarańczowych. Po południu w towarzystwie rodziców, albo starszego rodzeństwa wybiegały z domów i rozpoczynały szaloną wędrówkę od drzwi do drzwi w dzikim polowaniu na słodycze.

Każdy dom był udekorowany, wszyscy poprzebierani, pamiętam jak zbliżałyśmy się z córką (wiek od 6 do 13 lat) do ciemnej werandy i nagle okazało się, że leżący na ziemi manekin wcale nie jest manekinem, tylko żywym facetem, który umierał ze śmiechu, kiedy wrzeszcałyśmy z zaskoczenia i ze strachu… Było wspaniale.

I jak co roku malutkie pomysły na okoliczność mojego ulubionego święta, które można zastosować ku uciesze dziatwy i dorosłych.

No i coś do przekąszenia, oprócz dyni można wykombinować proste przekąski nie tylko dla dzieciaków. Na zdjęciach papryka-jak-dynia wydrążona i zębate jabłuszka, jakże straszne, z migdałowymi zębiskami 🙂

Wesołego Halloween!

Mój słodki Halloween

30 październik 2017

O tym jak bardzo kocham Halloween piszę co roku i chyba mi się nie znudzi. Nie znudzi mi się tym bardziej, że Miłościwie Nam Panujący Jedyny Słuszny Kościół ciągle walczy z moim ulubionym świętem za pomocą propagandy, klątw i straszeniem ekskomuniką / diabłem / brakiem rozgrzeszenia, czyli piekłem / niepotrzebne skreślić. Gorsze kary grożą tylko za czytanie Harrego Pottera.

Trochę to nudne, tym bardziej że żadna z rzeczy którymi straszą, w umysłach racjonalnie myślących ludzi nie istnieje, więc raczej trzeźwomyślących nie zniechęcą. Ci bardziej bojaźliwi być może zadrżą przed duchami, choćby swoich przodków, zwłaszcza po kilku kielichach nalewki z dyni albo piwa kremowego, ale poza tym zabawa jest przednia.

Halloween spiders

Boicie się pająków? Bo ja strasznie. Ale czuję się zmuszona, jak co roku, do przedstawienia kilku pomysłów na proste dekoracje. Na przykład drzwi do garażu mogą być wspaniałą i straszną pułapką dla tych, którzy zdecydują się okazać epicką odwagę:

Halloween party

Nie wiem, czy macie psa, mieliście psa, czy będziecie mieli psa, ale możecie się tak postarać, jak właściciel tego, hm, kim jest ten przystojniak?

Halloween dogs

No i na koniec coś pysznego i łatwego do zrobienia. Ci, którzy choć raz w życiu zrobili babeczki będą wiedzieć o co chodzi:

Halloween cupcakes

Mniam. I przygotujcie mnóstwo różdżek, mioteł, białych prześcieradeł i bawcie się jak byście byli dziećmi.

Trochę Halloween, troszeczkę

28 października 2016

Wiecie, jak bardzo uwielbiam Halloween. Co roku mam dynie na ganku i nastrój halloweenowy, a w tym roku… nic. Tak jakbym w sen zimowy już zapadała, jak nie przymierzając jeż jakiś, albo dżdżownica. Tak, dżdżownica to dobre porównanie, pasuje jak ulał, choć dżdżownica pracowite stworzenie jest, a mnie się nie chce nic.

Więc chociaż pomysły na babeczki wam przesyłam, jak co roku,  żeby nie było, że nie świętuję wcale.

Cupcake for Halloween

Ta poniżej jest bajecznie prosta do zrobienia, nawet ja potrafię:

Halloween cupcake

Na pewno się nie domyślacie, bo i jak, że buźka jest zrobiona z marshmallow!

Babeczka na Halloween

Przy tej ostatniej trzeba trochę pokombinować, ale jest tyle możliwości, że dacie radę. Ja nie dam.

Babeczka na Halloween

Może w przyszłym roku. Jak dożyję… Taki żarcik. Ha, ha.

Mój kochany Halloween

30 października 2015

Jak co roku cieszę się przeogromnie, że znowu jest moje ulubione święto. Jak co roku nie mam z tego takiej radochy jak kiedyś, kiedy moja córka była mała, mieszkałyśmy w wielkim mieście w Kanadzie i chodzenie z nią od domu do domu nigdy mi się nie znudziło. Jak co roku nie kupuję cukierków, bo i tak nikt nie przyjdzie, bo raz, że tu jest odludzie a dwa, że nie widziałam w okolicy żadnych dzieciaków.

Jak co roku wybieram proste sposoby na ozdobienie domu na ten czas radości, magii, czarownic na miotłach, czarnych kotów i pięknych dyniowych latarni.

My favorite Halloween

Nie wiem, czy lokalnie można kupić szkielet, albo chociaż te części, które widać na zdjęciu, ale jeśli tak, to zrobić resztę, to „piece of cake”. Oby tylko sąsiedzi nie protestowali. Nie każdy lubi plastikowe kości.

My favorite Halloween

Sylwetki czarownic i kotów w oświetlonych oknach. W necie można znaleźć szablony z takimi sylwetkami, gotowe do druku.

My favorite Halloween

Płótno z naklejonymi oczkami i buźkami duchów, zawieszone np. na balonach, miotły ozdobione kolorowymi wstążkami, pajęczyny i lampiony. W nocy wygląda to odlotowo. Happy Halloween!

Uwielbiam Halloween!

31 października 2014

Nie, nie dam sobie wmówić, że trzeba się umartwiać, że tylko wszyscy święci i smutek i łzy i zaduma. Wiem lepiej, bo jestem już stara i wierzcie mi – z życia trzeba się cieszyć, bo nie ma żadnego potem, żadnego kiedyś, żadnego następnego wcielenia i nie jest tak, że nagrody po śmierci, albo że diabły widłami w tyłek. Mamy jedno życie i każdy dzień jest ważny. Jutro trzeba wspominać, dziś trzeba się weselić. Bo dziś jeszcze żyjemy, a jutro to już nie wiadomo.

Black pumpkin

Zawsze chciałam to napisać, choć nie w takim skrócie, ale życie jest za krótkie, więc może babeczkę?:

Babeczki

Proponuję z babeczką udać się do ogrodu i podglądać sąsiadów. Zawsze mają jakieś sekrety:

Goście

Pora się przygotować

Tak, jutro moje ulubione święto. I może wielu z was też. Nie dajcie sobie wmówić, że to święto ciemnych mocy i że zaraz, natychmiast pójdziecie za to do piekła. Cóż może być złego w wydrążonej dyni? Albo w małych duszkach, które w ten jeden dzień przybywają do nas, żeby się troszkę zabawić?

Dyniowa girlanda na Halloween
Małe duszki na Halloween, powieś na drzwiach i wszystko się zmieni

A w ślicznych, pysznych ciasteczkach? Czy naprawdę to kult szatana? No bo ta grucha jest naprawdę straszna.

Straszne babeczki na Halloween
Zielona, halloweenowa grucha, bardzo straszna

A tak swoją drogą dziewczyny, zadajcie sobie pytanie: czy chciałybyście być czarownicami? Symbolami dumy i trwającego tysiące lat dziedzictwa? Bo ja bardzo bym chciała.