Mój kochany Halloween

30 października 2015

Jak co roku cieszę się przeogromnie, że znowu jest moje ulubione święto. Jak co roku nie mam z tego takiej radochy jak kiedyś, kiedy moja córka była mała, mieszkałyśmy w wielkim mieście w Kanadzie i chodzenie z nią od domu do domu nigdy mi się nie znudziło. Jak co roku nie kupuję cukierków, bo i tak nikt nie przyjdzie, bo raz, że tu jest odludzie a dwa, że nie widziałam w okolicy żadnych dzieciaków.

Jak co roku wybieram proste sposoby na ozdobienie domu na ten czas radości, magii, czarownic na miotłach, czarnych kotów i pięknych dyniowych latarni.

My favorite Halloween

Nie wiem, czy lokalnie można kupić szkielet, albo chociaż te części, które widać na zdjęciu, ale jeśli tak, to zrobić resztę, to „piece of cake”. Oby tylko sąsiedzi nie protestowali. Nie każdy lubi plastikowe kości.

My favorite Halloween

Sylwetki czarownic i kotów w oświetlonych oknach. W necie można znaleźć szablony z takimi sylwetkami, gotowe do druku.

My favorite Halloween

Płótno z naklejonymi oczkami i buźkami duchów, zawieszone np. na balonach, miotły ozdobione kolorowymi wstążkami, pajęczyny i lampiony. W nocy wygląda to odlotowo. Happy Halloween!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s