Świecznik w anemony

29 marca 2016

Nic mi się nie chce, nawet wymyślanie jakiegoś fajniejszego tytułu okazało się niewykonalne. Pewnie dlatego, że jestem obżarta permanentnie i śpiąca. Wszystko dlatego, że dzień się jakiś długi zrobił, a ja nie lubię. Poza tym nie ma deszczu, a to zawsze pogarsza mi humor. 

Zrobiłam świecznik w anemony, nietypowy dla mnie, bo ja lubię rustykalnie, a on taki „nowoczesny”.

Anemone's candlestick - decoupage

I grubiutki, jak ja. Tylko że ja schudnę. A on nie. Aha, jaja w tym roku sobie darowałam.

Znowu bluszcz

29 lipca 2014

Lubię bluszcz, jest taki ładny, mimo że tylko zielony, ale ile tych zieleni na jednej roślinie! I każdy listek wygląda inaczej. Poza tym jest taki dzielny, potrafi przeżyć prawie w każdych warunkach. Wspina się, płoży, potrafi zakryć brzydkie kawałki ogrodu, opleść paskudną rynnę, pięknie wspina się po starych, odrapanych ścianach a najważniejsze, że nie gubi liści na zimę!

Jest jedną z moich ulubionych roślin i jednym z ulubionych motywów, które pojawiają się na ozdabianych przeze mnie rzeczach:

Ivy candlestick

Powinien stać w lesie, bo tam najbardziej pasuje. Albo w ogrodzie, wieczorem, kiedy pije się czerwone wino i ogania przed komarami.

Ivy candlestick

Sezon świec i kandelabrów

4.12.2013

Chciałoby się zwinąć pod kocykiem i przezimować w ciszy i spokoju. Ciemno zaraz po obiedzie, gdyby tak jakieś korytko z jedzeniem ustawić i buteleczkę nalewki / wina / koniaku / ginu / piwa szlachetnego (niepotrzebne skreślić) i jeszcze świecę zapalić, żeby nastrój był cudny. No i drugi człowiek by się przydał do gadania, albo do przytulania. I jakoś może fajna ta zima będzie…

Te są jesienne, na listopadowe deszcze i słoty, kiedy właśnie wzięliśmy aspirynę, żeby wykurzyć przeziębienie, które nadchodzi przez przemoczone stopy:

fall candlestick

Ten na wieczór, żeby światło świec tworzyło poświatę na stole, ukrywając w mroku tajemnicze zakątki pokoju:

rosen candlestick

I coś na kolację w gronie przyjaciół / znajomych / rodziny:

rosen candlestick again

I powinnam robić następne, bo będzie jeszcze dużo okazji, kiedy potrzebne będą i świece i świeczniki