Gdzie są motyle?

14 sierpnia 2017

Nie, nie te prawdziwe. Te prawdziwe są w ogrodzie, choć ich mniej bo to pewnie pora roku taka. Zresztą co ja mogę wiedzieć? Upały mnie prawie zabiły, a mój mózg załatwiły nie prawie, tylko kompletnie. Trochę wracam do normy, czekając w kreciej norze aż lato się skończy i będzie wrzesień, piękny, słodki, pachnący ziołami i zapowiedzią mroźnych poranków. 

No tak, motyle. Są tutaj:

Decoupage iris and butterfly bottle

Butla jest ciężka, wielka i okropnie się z nią napracowałam, bo jest wielka i ciężka. Koronka miała dodać jej lekkości, ale chyba jej się nie udało. Za to motyle, za to motyle… są jak cienie motyli, jak widma minionego lata.

Decoupage iris and butterfly bottle
Decoupage iris and butterfly bottle

Irysy nie zwiędną, motyle nie odlecą. Będą tkwić na butelkowym szkle, udając te prawdziwe, które wkrótce znikną na zimę. 

Idę robić konfitury.

Buteleczki na jesienne naleweczki

30 września 2015

Ale tytuł obrzydliwy. Uwielbiam takie rymowanki… dobra, ostatni raz. Ale nie o rymach miało być, tylko o butelkach do specjalnych poruczeń, czyli pojemnikach na nalewki, robionych powszechnie jesienną porą. Jasne, można wziąć zwykłą półlitrową po wódzie, może będzie łatwiej ocenić kolor trunku i przejrzystość, ale może fajniej pić z czegoś kolorowego?

Bottles for tincture

I jeszcze coś na wino domorosłe, które wprawdzie nie będzie smakować jak Chateau Petrus 2012 (niestety), ale jaki szum i szczęśliwość wywołuje w głowie!

Bottle for domestic tincture

Najbardziej lubię naleweczkę pigwową…  Mniam

Takie tam bzdurki

19 sierpnia 2015

Trochę mi zapał do pracy wrócił. Wprawdzie chłodniej (dziękuję!!!), ale mózg strat z powodu upałów pewnie już się nie zregeneruje. Pewnie stąd się wzięła niechęć do „poważnych” prac, takich jakie powinno się robić, jeśli jest się profesjonalistką.

Bzdurkami są dla mnie na przykład butelki, bo to z odzysku i do tego takie zwyczajne. Poza tym wbrew pozorom wymagają strasznie dużo pracy, serio. Ale w myśl hasła „co by tu dzisiaj spieprzyć”, zrobiłam to:

bottle with fruits 1

I z drugiej strony też owocek:

Bottle with fruits 2

Więcej bzdurek następnym razem.

Butelczynka

29 czerwca 2014

Właściwie takie nic – butelka po jakimś alkoholu, a tyle frajdy – można okleić całą, nawet nie przejmując się specjalnie malowaniem. Tę pomazałam jakimiś różowymi i filoletowymi resztkami, a gdzie zabrakło, dodałam białą farbę. Potem wzór, który mi do niczego za bardzo nie pasował. Okleiłam jak leciało, także drugą warstwą serwetki (wygląda to całkiem ładnie), wysuszyłam, pociągnęłam lakierem, zawiązałam kokardkę. Łatwizna.

bottle with roses

Zajęło mi to trzy miesiące. Nie mówiłam, że łatwizna?