Zegar prosto z Prowansji

20 grudnia 2015

No i nie mogę zapomnieć o jesiennej Prowansji. Siedzi mi w głowie i nie chce wyleźć. I tak mi się kołacze ta lawenda i kamienne domy i dęby przy drogach, zapach ziół i szare skały. Kiedy więc znalazłam stare pudełko na wino (albo inne trunki), takie w powyłamywanymi nogami (w przenośni), to… więc kiedy zobaczyłam to pudło, to od razu wiedziałam co z nim zrobię:

L'horloge Provencial clock

Kolory na zdjęciu są prztłumione, zapewne przez brak światła. 

L'horloge Provencial clock
L'horloge Provencial clock

Krzywe zdjęcie nie pokazuje niestety nieba, które namalowałam kunsztownie i własnoręcznie w dodatku…  Ale mam znów mój kawałek raju, choćby był wymyślony

Eau de lavande

25 luty 2014

Znowu odrobinę w języku, który kiedyś znałam najlepiej. Pomijając ubytek neuronów w mózgu, spowodowany wiekiem i lenistwem umysłowym wrodzonym, to nie rozmawiam, nie czytam, nie oglądam tv i nie słucham radia po francusku już od prawie 20 lat i zapewne dlatego zaczynam powoli zapominać.  Zdarza się, jasne – jakaś podróż, jakieś spotkania na targach, czasem jakiś wierszyk przetłumaczę, ostatnio nawet oglądam Arte tv 3 minuty dziennie… ale i tak zapominam, choć nie na tyle, żeby nie zauważyć kretyńskich błędów, które robią np. producenci słodyczy i z uporem maniaków umieszczają głupawe napisy w pseudo-francuszczyźnie na swoich produktach. Dobra, nie narzekam, zresztą nie o tym miało być.

Miało być o wodzie lawendowej, która ma się znaleźć w tej skrzynce:

eau de lavande - wine case

Woda lavendowa była francuską odpowiedzią na polską wodę brzozową. Ta ostatnia była szalenie popularna wśród mężczyzn w latach, których większość z was nie ma prawa pamiętać. Nie pamiętam, jak pachniała (???), ale wiem, że stała na półce u Dziadziusia, a pojemność butelki, to było ho, ho – może i z 500 ml. Woda, a tyle wspomnień…

Woda lavendowa świetnie działa na nastrój, na nerwy i na tłustą cerę. W odniesieniu do obu wód (tej swojskiej i tej francuskiej), główne zalecenie to: NIE PIĆ.

Tak wygląda z drugiej strony:

Lavender wine case

No i oczywiście bardzo prosty przepis na wodę lawendową, którą można zrobić w domu i będzie pachniała…

50 gram kwiatów lawendy wsypać do 50 ml. alkoholu (może być zwykła wódka). Można też lawendę zalać cieczą, jak komu wygodniej. Zamknąć szczelnie i zostawić na 3 tygodnie w słonecznym miejscu. trzeba potrząsać butelką chociaż raz dziennie.  Potem można przecedzić i trzymać w jakimś ślicznym flakonie, ale jak się nie przecedzi, to co z tego? 

Efekt motyla

28.11.2013

Ale się z tym namęczyłam. Ciągle było coś nie tak. Poprawiałam, podmalowywałam małym i dużym pędzlem, rzucałam w kąt, a po chwili wracałam, bo nie cierpię niedokończonych rzeczy. W końcu obraziłam się na dobre i poszłam przeszukać szufladę, aby znaleźć jakąś inną rzecz, którą można by zeszpecić po mojemu.

I wtedy spomiędzy kartek notesu wyfrunęły motyle. Papierowe oczywiście, a do tego fioletowe.  

Wine case

I skończyłam. I wyszło coś takiego. I mnie się podoba.

Wine case

Szatański plan

Udało się, skończyłam. Mam nadzieję, że reńskie dotrze na czas, aby zdążyć na poranne składanie imieninowych życzeń małżonkowi Pani M. Kiedy kończyłam, w czasie kilku ostatnich pociągnięć pędzla z lakierem, w ostatnich sekundach oglądania pod światło powierzchni tego:

winecase - decoupage
decoupage - winecase for friend

do głowy przyszedł mi szatański plan…

A gdyby tak jutro nie sprzątać?…