Obrączki znowu

8 marca 2018

Tym razem pudełka są pełne, nic nie zginęło, nie zapodziało się i nie zniknęło. W pierwszym komplecie sześć lawendowych obrączek i jedno pudełko / kuferek do nich. Nic ciekawego w sumie, ale pokazuję:

Decoupage lavender napkin rings
Decoupage lavender napkin rings' box

Na wieczku są drobne spękania, ale pewnie ich nie widać na zdjęciu. Ten motyw lawendowego serduszka natchnął mnie do zrobienia własnego wianuszka z lawendy. Teraz boli mnie głowa i nie chce mi się ruszać, ale kiedyś pokażę ten mój pachnący wianuszeczek, który wisi nad drzwiami w kuchni.

I jeszcze jeden komplecik – skromniutkie kwiatki polne, pasujące jak ulał do białych, płóciennych serwetek. Można też kolczyki albo dzwonki wiatrowe z nich zrobić.

Decoupage field flowers napkin rings

Nie wiem, co można zastępczego zrobić z pudełka, które zamknięte wygląda tak:

Decoupage pansies box for napkin rings

Taki obrazeczek bratkowy. A, i uprzejmie donoszę, że dzikie róże mają pąki bladozielone.

No communicado

20 luty 2018

Kilka dni bez internetu uczyniło ze mnie rozczochraną mieszkankę europejskiego pustkowia ze schyłku średniowiecza. Co robić, kiedy nie ma dostępu do informacji, a ty właśnie zapomniałaś jaki jest czas połowicznego rozadu cezu? Jak wypełnić czas, kiedy z przerażeniem myślisz, że świat o tobie zapomniał? Jak żyć, kiedy nie możesz obejrzeć kolejnego odcinka serialu Netflix?

Utopiłam się w tym nadmiarze wolnego czasu i udało mi się zrobić kilka zdjęć róznych małych przedmiotów, które zostały zrobione jeszcze w październiku:

Lavender tray / box

Lawendowa tacka / pudełko z wierszykiem. Taki wesolutki akcent na przykład w łazience. Białej.

Peonies tray / box

Piwonii nie trzeba przedstawiać, choć kwitną wiosną tak krótko. Nie wiem do czego pasuje to pudełko / taca, ale może do noszenia kubków z kawą? Kubki powinny być białe, albo niebieskie, albo… nie, zielone nie.

Poza tym wykończyłam nareszcie Cerutti 1881. Po 18 latach. Co dalej? Mam tego trochę z dawnych czasów. Napiszę, kiedy wybiorę.

Na skarby

29 grudnia 2017

Ale dzień! Najpierw na cito do progenitury. Potem zgubiłam portmonetkę na zakupach, ale wróciłam po swoich śladach i była! Na podłodze wyświniona, ale nikt jej nawet nie zauważył. Następnie stłukłam mój ulubiony kubek do kawy, aż w końcu ufarbowałam włosy i teraz wyglądam jak Barbarella, ale tylko trochę. W końcu zrzuciłam na podłogę bukiet suszonych hortensji, w to wszystko wlazł Pan Pies i straciłam 15 minut na ogarnięcie bałaganu.

Poza tym bez zmian, choć ponoć jakiś rok ma być nowy czy coś. Mnie tam wszystko jedno – piątek czy niedziela, dla mnie to poniedziałek, jak mawiali dadaiści. Ale nie o tym chciałam. Chciałam o skarbach w rodzaju srebrnych kolczyków często bez pary, koronkowej wstążki na szyję, starych klipsów z perłą, metalowego pierścionka, który podarował nam chłopak 42 lata temu, skarabeuszu, który wypadł z egipskiej bransoletki i sześciu zepsutych srebrnych łańcuszkach. 

Decoupage wooden box

Idealne na skarby.

Decoupage wooden box

Dla większych gabarytów, na przykład diademów, kolii szmaragdowych, naszyjników z rubinów lub górskich kryształów, grubych bransolet nabijanych klejnotami jak czapraki arabskich koni – coś… o większych gabarytach:

Golden antique wooden box decoupage

W środku na razie jest lawenda. Bardzo cenna i pachnąca schyłkiem lata. I złocenia na krawędziach. 

Golden antique wooden box decoupage

Gdybyście chciały zakopać swoje skarby pod krzakiem azalii, pamiętajcie szczelnie owinąć w coś nieprzemakalnego. Jeśli tego nie zrobicie, to wasze prawnuki znajdą tylko resztki drewna, bo klejnoty zabierze kret. Albo pies.

Zegar prosto z Prowansji

20 grudnia 2015

No i nie mogę zapomnieć o jesiennej Prowansji. Siedzi mi w głowie i nie chce wyleźć. I tak mi się kołacze ta lawenda i kamienne domy i dęby przy drogach, zapach ziół i szare skały. Kiedy więc znalazłam stare pudełko na wino (albo inne trunki), takie w powyłamywanymi nogami (w przenośni), to… więc kiedy zobaczyłam to pudło, to od razu wiedziałam co z nim zrobię:

L'horloge Provencial clock

Kolory na zdjęciu są prztłumione, zapewne przez brak światła. 

L'horloge Provencial clock
L'horloge Provencial clock

Krzywe zdjęcie nie pokazuje niestety nieba, które namalowałam kunsztownie i własnoręcznie w dodatku…  Ale mam znów mój kawałek raju, choćby był wymyślony

Utensylia, czyli znów coś do kuchni (lawendowe)

27 października 2015

Lubię robić te niewielkie rzeczy, tak przydatne na co dzień. Ozdobione służą tylko do ozdoby, ale trudno – lubimy mieć również bezużyteczne przedmioty. A takie patyki nie zajmują dużo miejsca, można je powiesić, położyć, ustawić w glinianym lub nie-glinianym dzbanie…

Utensils - Provence lavender

To są dalekie echa mojej wrześniowej wyprawy do Prowansji. Prawdopodobnie te trzy drewienka pojadą do niewielkiego miasteczka Belgentier i zostaną podarowane mojej wspaniałej gospodyni i przewodniczce Francoise.

I jeszcze to:

Utensils - lavender

We wrześniu byłam w Prowansji i ogłupienie lawendowe już chyba na stałe zagościło w mojej głowie. Problem polega na tym, że ciągle przypominam sobie wąskie uliczki prowansalskich miasteczek, drzewa figowe stojące przy drogach, malutkie restauracyjki i sklepiki z lokalnymi produktami, lody lawendowe ( to niestety łee, ale dobrze mieć wybór) i wrześniowe słońce… chciałoby się tam jechać natychmiast, ale zostają tylko obrazki.

… i kuferek do nich

31 lipca 2015

12 obrączek ze skrzyneczką/kuferkiem/opakowaniem. Faaajnie wyszło… Samozadowolenie to wprawdzie pierwszy krok do klęski, ale mnie się podoba. Motyw wewnątrz skrzyneczki jest taki sam jak na obrączkach, ale chyba nie ma się wrażenia, że jest go za dużo (motywu). 

Box for lavender napkin rings
Box with lavender napkin rings
Box for lavender napkin rings decopage

Chciałam, żeby wieczko było … bo ja wiem … bajkowe. Słodkie. Ciekawe. Takie coś, co kiedyś sobie wyobrażaliśmy, albo widzieliśmy na obrazku z wyobrażenia Prowansji, albo innych dalekich krain, myśląc sobie, że fajnie byłoby się w takim miejscu zestarzeć.

Lawendowe obrączki i …

29 lipca 2015

Trawnik w moim ogrodzie to pożółkłe badylki wyrastające ze spopielonej ziemi. Hortensje to nieszczęśliwe kupki czerwono-zielonych, skurczonych listków z kilkoma miniaturowymi, suchymi kwiatami. Nagietki więdną jeszcze zanim się rozwiną, a jagody borówki amerykańskiej są wielkości ziaren pieprzu. Aksamitki mają wysokość 2 centymetrów, natomiast nemezje olały wszystko – nawet nie wyrosły. I tak od kilku lat jest co roku. Susza zabija wszystko.

I tylko lawenda, jak co roku ma się dobrze – urosła, zakwitła, wykarmiła chyba z 70 trzmieli i zbliża się do pory żniw. Kochana lawenda i śliczna. I ucieszyłam się, kiedy dostałam zamówienie na obrączki serwetkowe z lawendą. Dwa-naś-cie!!! Dwanaście. I zabrałam się do roboty! 

Lavender napkin rings

Każda jest inna, każda ma spękania i mam nadzieję, że każda będzie się się podobać.

Lavender napkin rings

Jak żołnierzyki w szyku bojowym, prawda 🙂

c.d.n.