Bzdurki

12 grudnia 2018

Zamiast szykować się do corocznego panikowania, postanowiłam zrobić coś, co lubię najbadziej, czyli naprawić coś starego, coś zniszczonego i tym razem nawet coś niebieskiego. Uwielbiam przywracać starym przedmiotom urodę, choć tu oczywiście możnaby się spierać o gusta. Jak wiecie, wraz ze starym domem stałam się posiadaczką tysiąca różnych przedmiotów, z których połowa nadaje się do oddania, a druga połowa do umieszczenia w kufrze na strychu. Wśród tej drugiej (większej) połowy (bo wiadomo, że połowy mogą być większe i mniejsze) znalazłam stare, metalowe puszki różnych kształtów i rodzajów. Na razie wybrałam dwie i troszeczkę je poprawiłam i teraz mogę w nich trzymać różne rzeczy.

Ta pod spodem wygladała mniej więcej tak:

Old metal box

Puszka była kiedyś domem dla duńskich ciasteczek maślanych (uwielbiam). Teraz wygląda tak:

Renovated old metal box

Zdjęcie jest fatalne (nie miałam czasu, przepraszam), ale oddaje ducha starej – nowej rzeczy. Kolejna puszka była w lepszym stanie, ale była pomalowana ohydnym, brązowym lakierem i nie mogłam jej znieść. Teraz wygląda tak:

Renovated metal box

Nie są to arcydzieła, nie są to nawet dzieła, ale myślę, że puszkom jest przyjemniej w nowych ubrankach. 

Jedna myśl na temat “Bzdurki

  1. annazadroza
    2018/12/12 14:54:09
    Śliczne robisz te swoje „ręczne robótki”. Jak ze zwykłej puszki zrobić coś tak ładnego? Ja wyrzuciłam stare i zniszczone, bo mi do głowy nie przyszło, że można je naprawić.
    e.urlik
    2018/12/12 15:10:02
    Ania, dziękuję ci bardzo, jesteś słodka. Ale jak mogłaś wyrzucić? 🙂 Zrobimy tak: gdybyś jeszcze kiedyś miała jakieś stare drobiazgi, które ci sie mogą jeszcze przydać, to wyślij je do mnie, a mnie może się uda dać im nowe życie i odzyskasz je w nowych odsłonach. I mówię serio, bo naprawdę uwielbiam to robić! Zgódź się, zgódź się!
    annazadroza
    2018/12/12 18:09:15
    Pewnie, że się zgodzę:))) Tylko już nie ma co wysyłać. Na razie;)))
    kolewoczy
    2018/12/12 18:34:28
    Podziwiam ludzi, którzy potrafia odnawiać stare rzeczy. O, ja mam też różne starocie, ale że nie potrafię ich odnawiać, to stoją w swoim wiekowym murszejącym stanie. Puszki też mam, trudno, mają oryginalne ubarwienie 😉
    e.urlik
    2018/12/12 19:51:08
    Ania, to chociaż pamietaj przed kolejną czystką!
    e.urlik
    2018/12/12 20:04:22
    Droga Kolewoczy, to moja pasja największa, choć ostatnio czasu mam niewiele. Uwielbiam odnawiać nie tylko małe przedmioty, ale też meble – będę pokazywać rezultaty, jak mi się coś trafi. Mały dom jest kopalnią takich rzeczy i jeśli dożyję, to mam w perspektywie duuużo pracy. Gdybym była bogata, to domki z charakterem bym odnawiała :-))) A jeśli masz coś, na czym ci zależy i nie boisz się, że mi coś nie wyjdzie, to przysyłaj! Serio, serio! Pozdrawiam
    emma_b
    2018/12/12 20:33:49
    piękne, kawał artystki z Ciebie! koniecznie pokazuj swoje dzieła i nie bądź taka skromna, bo jest czym się pochwalić:)
    e.urlik
    2018/12/12 21:18:49
    Ooooo, Emmo dzięki bardzo. Będę się chwalić na pewno, bo jak już pisałam to pasja życia. Gdybym jeszcze czas miała. A takie pochwały jak twoja sprawiają, że mi energii przybywa 🙂
    mmzd
    2018/12/13 11:20:22
    O jakie śliczności !!
    kurcze, muszę w końcu przełamać opór materii (czyt.-moją niewiarę we własne możliwości) i, jak sobie to od dawna obiecuję, wreszcie zacząć „serwetkować”. No bo niby dlaczego miałoby się nie udać, skoro inne rzeczy się udają??
    Zerknij do mnie, lada moment pojawi się tam pewien biały osobnik ze specjalną dedykacją dla Ciebie 🙂
    e.urlik
    2018/12/13 12:44:57
    Magdo, dziękuję, dziękuję! Za serwetkowanie się bierz i na nic się nie ogladaj, jeśli tylko masz czas. Pasje nas uszlacherniają – tak myślę. I dość tych babskich kompleksów, faceci nie mają takich oporów. I koniecznie pokazuj światu!
    Byłam u ciebie, jeszcze nie ma, ale czekam cierpliwie. Całuski
    mmzd
    2018/12/13 13:09:31
    Jest, jest, spojrzyj tutaj — >>>antydepresanty.blox.pl/html
    🙂 🙂
    tessa37
    2018/12/13 13:51:05
    Pieknie:)
    Ja odnowilam do poprzedniego mieszkania stol z marmurowym blatem, dostalismy/wzielismy w spadku po tesciach, Tzn. tesciowa zyje, ale po smierci tescia przeprowadzila sie z Fachwerkhaus- 500 (slownie-piecset;) m2 do 2 pokojowego mieszkania, wiec musiala sie ograniczyc z meblami;)
    Niestety do naszego obecnego mieszkanie nie pasuje kmpletnie, zostawiamy tylko piekna, marmurowa plyte, a w Polsce czeka na nas dorobiony na zyczenie nowoczesny dol stolu;)
    Ale chyba nie mam cierpliwosci, choc efekty mi sie podobaja;)
    e.urlik
    2018/12/13 18:56:14
    Tess, rzeczywiscie bez cierpliwości się nie da, niestety. Poza tym nie wszystko nadaje się do przeróbek i czasem lepiej zostawić bez zmian – tak jak twój stół, jak ładne szkło, stare książki itd. A swoją drogą to Pani Teściowa naprawdę musiała się „skupić” :-)))
    e.urlik
    2018/12/13 18:56:53
    Magdo, fantastyczne!
    kolewoczy
    2018/12/13 19:04:39
    A wiesz, u mnie w mieście takie rzeczy ludzie pokazują na kiermaszach ludowych i świątecznych. Może i Ty się tak zaprezentujesz, jeśli gdzieś tam organizują takie imprezy.
    bognna
    2018/12/13 20:25:07
    A ja nie mam ani talentu, ani cierpliwosci do „takich rzeczy”. A szkoda:(
    e.urlik
    2018/12/13 21:01:24
    Kolewoczy, skarbie, dzięki za radę. Marzę o tym, żeby móc gdzieś z tym wyjść i sprzedać to, co mam. Zwykle znajomi zamawiają jakieś konkretne rzeczy, ale ponieważ uwielbiam to robić, więc produkuję tego na kopy. W Polsce na miejscu mam tylko targ staroci raz w miesiącu, ale to nie są starocie. W Niemczech jest dużo jarmarków w okolicy, ale miejsce kosztuje majątek (jak dla mnie) 😦 więc jestem zawalona. A poza tym, to czy ktoś to zechce? I sprzedawczyni za mnie żadna, bom nieśmiała :-))
    e.urlik
    2018/12/13 21:04:51
    Bognna, oj tam oj tam, do takich rzeczy może nie masz, ale do innych zapewne talenta masz wielkie, tylko pewnie jeszcze o tym nie wiesz 🙂 Pozdrawiam ciebie i całuski dla Hektora – Wielkiego Potwora :-)))
    kolewoczy
    2018/12/13 21:34:39
    Są takie portale w internecie Hand made – może tam poszperasz? Moja dawna znajoma wklejała fotki swoich dzieł i tak sprzedawała, ludzie zamawiali. Ona tez wspomniała keidyś, że znalazła taki portal z hand made i tam można było się zapisać do kręgu twórców i wspólnie wystawiali swoje wyroby. Tam były różne rzeczy, na szydełkach robione, szyte z gałganków, decoupage na pudełkach, butelkach, no różności 🙂
    e.urlik
    2018/12/13 22:17:02
    Kolewoczy, jesteś nieoceniona, rzeczywiście powinnam się rozejrzeć, bo bzdurek przybywa. Wiem, że niektóre portale tego typu znikają, a te które zostają, robią się „elitarne”. Dzięki bardzo.
    bognna
    2018/12/13 22:28:19
    Hector i ja dziekujemy i zyczymy dobrej nocy:)
    babciabezmohera
    2018/12/15 10:29:38
    Szczególnie podoba mi się to drugie pudełeczko- jest takie jasne, stonowane, optymistyczne, powiedziałabym- uśmiechnięte… 🙂
    e.urlik
    2018/12/15 21:04:12
    Kochana BBM, dziękuję bardzo! Właśnie chciałam taką łączkę zrobić wiosenną. Chciałabyś przygarnąć? :-))
    babciabezmohera
    2018/12/16 12:10:30
    Dzięki, Słoneczko, za dobre serducho! :)) Pudełek mnie mnóstwo. Niemniej zapamiętam propozycję i żebyś nie żałowała, jak zacznę Cię wykorzystywać! ;)))
    Nie bój się- oczywiście ŻAR-TO-WA-ŁAM!! ;)))
    e.urlik
    2018/12/16 19:25:06
    :-((( BBM, a już myślałam, że jednak mnie wykorzystasz. I bez takich żartów, wykorzystuj ile wlezie!
    babciabezmohera
    2018/12/17 20:26:40
    Buziaki posyłam! :))
    ervisha
    2018/12/18 11:28:13
    Masz ogromny talent<
    ta puszka jest piękna…. ❤ Och… dostać taką w prezencie – na skarby ❤
    tessa37
    2018/12/18 11:57:32
    Tak, ale po co kobiecie po 80 wiecej powierzchni do ogarniecie;)
    e.urlik
    2018/12/18 18:11:24
    Ervisha, dzięki, nie musisz mnie tak chwalić, bo mi ciśnienie skacze z radości 😉 Chciałabyś? Ale na skarby to u mnie znajdziesz ładniejsze rzeczy. W kategorii "dom" są obrazki z innymi bzdurkami 🙂 Jeszcze raz dzięki.
    e.urlik
    2018/12/18 18:12:43
    Tess, jasne, że tak. Nie masz pojęcia, jak mnie jest dobrze w "małym domu". Zgadnij dlaczego, hihihi. A jaka jest twoja powierzchnia do ogarnięcia?
    ervisha
    2018/12/19 10:29:58
    haha… aż boje się patrzeć bo jeszcze dostanę oczopląsu xD ale ciekawość jest ❤
    tessa37
    2018/12/19 10:49:23
    mam:)
    Mamy tez nieduzo, bo troche ponad 70 + 15-16 m2 tarasu:)
    Dla nas dwojga i dwoch kotow wystarczy w zupelnosci:)
    W dodatku urzadzone minimalistycznie, w godzine mieszkanie posprzatane jest na blysk:) A ze robimy to razem, to w ogole tego nie odczuwam i dobrze mi z tym:) Wole sobie w tym czasie ksiazki poczytac, zamiast zasuwac po kilometrach kwadratowach-sama, lub pilnujac osoby sprzytajacej;)
    e.urlik
    2018/12/19 11:49:11
    Ervisha, nie przesadzajmy, takie badziewie codzienne. Ale miło mi strasznie ❤
    e.urlik
    2018/12/19 11:56:47
    Tess, macie w sam raz, tyle ile trzeba, super. No i ten taras, wyobraźnia podsuwa mi jakiś rajski ogród. Ja wprawdzie wolę sprzątać niż gotować, ale dom w Pl jest stanowczo za duży. Jako perfekcjonistka (trochę ex-perfekcjonistka) nie pozwalam nikomu sobie pomóc, bo musiałabym wisieć nad tym kimś i wytykać niedociągnięcia :-/ A mały dom jest w sam raz!
    ervisha
    2018/12/19 15:24:48
    Jakie badziewie!!! Według mnie arcydzieło. coś pięknego ❤
    tessa37
    2018/12/19 16:55:24
    Jeszcze nie:) Taras byl gotowy dopiero na poczatku kwietnia, zaczelismy urzadzac i zrobilo sie szybko tak goraco, ze za pozno bylo go dokonczyc;) Ale pomidorki cherry na nim wyhodowane jadlam:) Moze i dobrze, ze nie zakwiecilam calego, bo na bledach sie przekonalam co najlepiej gdzie rosnie, a co pada, w przyszlym roku bede madrzejsza:)
    My sprzatamy razem, wychodze z zalozenia, ze facet ma nie pomagac, a dzielic sie ropwno kami i to konsekwentnie egzekwuje, z ex rozstalam sie m.in.dlatego, ze nie potrafil tego zrozumiec, niech mu w takim razie inna za sprzataczke i praczke usluguje;) A co do pomocy domowych, to przeszlam swoje i w konsekwencji wolalam zmniejszyc powierzchnie mieszkalna i urzadzic je minimalistycznie, niz sie meczyc, poprawiac, tlumaczyc albo zostawac na lodzie, bo ktos, kto byl dobry-odchodzil)
    A moj perfekcjonizm z wiekiem tez troche sie stal sie mniej ortodoksyjny;)
    e.urlik
    2018/12/19 17:27:00
    Ervisha, skarbie, jeśli chcesz to dowiedz się ile będzie kosztować przesyłka tej puszeczki łączkowej 🙂
    e.urlik
    2018/12/19 17:50:10
    Tessa, twój stosunek do facetów i ich czynów jest genialny! Jesteś wspaniała, dzielna i zazdroszczę ci asertywności. Też hołdowałam takim poglądom, ale mój mąż (teraz ex na szczęście) wyznawał inną religię, tzn. on myślał, że jest bogiem, a ja temu zaprzeczałam 🙂 Teraz "nie pracuję", więc robię wszystko sama i tylko czasem marudzę. U mnie też panuje minimalizm (poza książkami), więc sprzątanie nie jest trudne, tylko długotrwałe. Problem mam z gotowaniem, ale zatrudnienie kucharki nie wchodzi w grę :-/
    Taras jako ogród jest cudownym rozwiązaniem, można mieć wszystko (nawet fontanne), wszystko łatwo zmienić, poprzestawiać, eksperymentować i mieć pod ręką nie wychodząc z domu!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s