Zaginione obrączki i wędzony pies

1 luty 2018

Codziennie chodzimy z Panem Psem na spacery. Jasne, że chodzimy dla zdrowia, kondycji i przyjemności. Pan Pies uwielbia węszyć wszędzie, nawet tam, gdzie nie powinien, ja muszę uważać, żeby nie zwichnąć nogi na leśnych wertepach, więc współpraca układa się dobrze. Pan Pies czasem wypłoszy zająca, za którym nie chce mu się gonić, czasem mija stado Białych Tyłków ukrytych w wysokich trawach i nawet ich nie zauważa. Ptaki śpiewają, lasy i łąki są tylko nasze… Tylko dlaczego ja wracam zawsze z piekącymi oczami i bolącym gardłem, a psia sierść śmierdzi, jakby wytarzał się w spalonych śmieciach? Otóż dlatego, że moi dalecy sąsiedzi palą w piecach czym popadnie. Dymy z kominów snują się po całej okolicy, odmieniając prześliczny krajobraz w krainę z koszmaru. Gratulacje, Rodacy moi! Nie sposób was lubić.

Quattro the Dog - Black Russian Terrier

Chciałam wam pokazać obrączki na serwetki w wiktoriańskim stylu, to znaczy róże są stylowe i tyle. Obrączki, wraz z różami mieszkały w pudełku, zdolnym pomieścić 6 sztuk obrączek:

Box for napkin rings - roses

Pudełko troche postarzone, z kropkami, które uwielbiam, wygląda trochę jak z pchlego targu, ale nie można mu odmówić wiktoriańskiego smrodku. 

Niespodzianka miała się kryć w środku – sześć różanych obrączek, pierwotnie pomalowanych na biało, niewinnych i słodkich, ślicznie i uspokajająco grzechocących przy każdym poruszeniu pudełkiem. Miała być niespodzianka, a jest:

Box for napkin rings - roses

Nie ma. Nie wiem, gdzie się podziały. Myślałam, że to halucynacja i włożyłam łape do środka. Ale im bardziej zaglądałam do środka, tym bardziej tam obrączek nie było.

Jedna myśl na temat “Zaginione obrączki i wędzony pies

  1. babciabezmohera
    2018/02/04 15:08:23
    Pan Pies jest przecudnej urody! Mój kundelek jest zwyklak najzwyklejszy, ale też go lubię! ;))
    e.urlik
    2018/02/04 18:17:56
    Pan Pies jest arystokratą ze schroniska. Można zobaczyć jak wygladał, kiedy go przywieźliśmy (wpis z 13.01.2014), a jak trochę później (8.01.2015, albo w zakładce Pan Pies). To, że jest arystokratą, nie przeszkadza mu czasem zachowywać się jak wiejskiemu kund(el)owi. Kochamy go strasznie, choć chrapie najgłośniej na świecie i wali nas łapą, kiedy ma za mało głaskania. Ciągle dopomina się o część naszego jedzenia, ale nigdy by nie wziął nic sam. Ma tyle siły (waży ponad 56 kg), że mógłby mnie ciągać po majdanie, ale na szczęście tego nie robi. Boi się gwałtownych hałasów, ale nie przyznaje się do tego. Rozumie o czym rozmawiamy, choć czasem wyciąga pochopne wnioski (nie odróżnia czasu przyszłego od przeszłego). Nie umie się bawić i nie całuje się, bo zapewne nikt się z nim nie bawił i nie okazywał mu czułości. Kiedy coś mu nie pasuje – warczy na nas, co jest uczciwe, bo wiemy co mu nie pasuje. Dobra. Teraz ty o swoim słodyczu czterołapym. Uwielbiam gadać o zwierzakach.
    mmzd
    2018/02/05 23:28:28
    A ja jestem ciekawa, czy zniknięte obrączki się znalazły ?
    Delikatne głaskanka dla Pana Psa przesyłam 🙂
    Magda
    <*0;ooooo;~~
    e.urlik
    2018/02/06 10:42:22
    Heeeej, Magdusia jest! Co robiłaś, gdzie byłaś, czy wszystko ok??
    Obrączki nadal zaginione w akcji, ale powoli sobie przypominam dlaczego.
    Pan Pies dziękuje bardzo za głaskanka, ale powiedział, że jednak wolałby czochranie.
    Magdo, całuski! Odzywaj się częściej!
    babciabezmohera
    2018/02/06 17:24:01
    Zgodnie z zapotrzebowaniem kilka słów o moim/naszym szczekatym. Niedługo stuknie mu 5-lecie pobytu u nas a ma pewnie 2-3 lata więcej. W gruncie rzeczy to on nas wybrał a nie my jego. Stała taka psia bieda pod furtką a tak mu dobrze z oczu patrzyło i tak się cieszył kawałkiem chleba, że zdecydowaliśmy się nim zaopiekować. /zdjęcia w notce z 1.04.2013/. Na imię ma Haczyk- to znowu cała historia. Chcieliśmy, żeby był na dworze. Zainwestowaliśmy nawet w całkiem przyzwoitą budę, ale pierwsza burza sprawiła, że przeistoczył się w psa pokojowego- i tak już zostało: za cholerę nie dał się wyrzucić na dwór.
    Buda się przydaje, bo kiedy biega po podwórku a ma chęć odpocząć, to chętnie do niej włazi- ale generalnie jest pełnoprawnym domownikiem.
    Co Ci jeszcze powiedzieć? Drań jest, ale kochany i myślę, że specjalnie na opiekunów nie narzeka. Pozdrawia Pana Psa! 🙂
    mmzd
    2018/02/06 20:12:20
    Głaskanka delikatne, bo to była taka gra wstępna na początek 😉 Teraz już możemy przejść do czochrania, a nawet lekkiego wzajemnego podskubywania uszek ;).
    ps. zaglądnij do komentarzy pod moim ostatnim wpisem – podejrzewam, że się domyślisz, dokąd się wybierałam.
    serdeczności
    Magda
    <*0;ooooo;~~
    e.urlik
    2018/02/07 14:12:02
    BBM, po pierwsze widać, że ma charakter (ten błysk w oku, ta poza…). Po drugie jest uroczy – brązowa twarz i czarna fryzura, piękne, brązowe oczy. Jak dla mnie przystojniak i to stylowy. Nic nie poradzę, kocham stworzenia duże i małe, a takie oczy… Pan Pies machnął ogonem kilka razy, kiedy mu powiedziałam o Haczyku, więc pewnie też pozdrawia. A ja przytulam cię za to, że dałaś mu dom.
    e.urlik
    2018/02/07 21:52:10
    Magdo, chyba nie Loano???
    annazadroza
    2018/02/08 15:51:50
    Wy sobie tak tu ładnie o pieskach rozmawiacie:) To Wam powiem, że ten przystojniak na zdjęciu mordulkę ma podobną do mojego Browcia (zdrobnienie od Browar), też był czarny, kudłaty, rzadko strzyżony i to tylko latem, własnym sumptem, jeśli ktoś miał fantazję i chwilę czasu. I nożyczki pod ręką. U fryzjera był raz w życiu i nigdy więcej. Był małą czarną kulką przyniesioną przez Małego pod płaszczem, a okazał się średnim (prawie)sznaucerem. W maju minie 7 lat jego pobytu w Psim Raju 😦
    Teraz, jak wiecie, Szilunia jest gospodynią (w czerwcu będą 4 lat), a Skituś gościem. A, jeszcze Franuś śpi w koszyku pod krzesłem, bo już się zaprzyjaźnili ze Skitsem. Mąż w drugim końcu pokoju, żeby nie kichał na kota:))). I na fotelu, bez koszyka:)))
    e.urlik
    2018/02/09 13:05:15
    Aniu, wcale się nie dziwię że podobny do Browcia, przecież to sznaucer w 70%. Jak ja lubię, kiedy ludzie mają zwierzaki-domiaki i je kochają. I jakoś tak dziwnie się składa, że wszystkie moje kochane dziewczyny mają swoje przytulanki, najczęściej przygarniete. Moja córka ma w domu psi oddział geriatryczny w ilości trzech (dwa sznaucerki i jeden z innej planety). Zgadnijcie, kto się nimi zajmuje, kiedy jadą na wakacje (dzieci, nie psy). Ale nie o tym chciałam. Aniu, poproszę bardzo o jakieś zdjęcia choćby malutkie. Mój adres: e.urlik@vp.pl
    Ale jeśli nie masz na to ochoty, to nie szkodzi.
    Całuski wielkie
    annazadroza
    2018/02/10 19:55:49
    Moje młodsze pojechały do Szczawnicy z jednym swoim (ze schroniska), a wróciły z drugim, już też swoim:) Tak więc mają Bimbra i Burbona, Tak, żeby po Browarze "ciągłość melodyczna" imion została zachowana:)))
    e.urlik
    2018/02/10 20:26:45
    I jeszcze wszystkie na "b". Jak arabskie konie – cała rodzina na tę samą literę 🙂
    annazadroza
    2018/02/18 18:21:49
    A Szila i Skits na "s", zupełnie przypadkiem, naprawdę:)
    e.urlik
    2018/02/19 14:31:53
    Ale dynastia została założona 🙂
    annazadroza
    2018/02/20 19:26:09
    Kontynuacji nie będzie, bo wysterylizowane:(
    e.urlik
    2018/02/21 10:04:05
    Dynastie wygasają… Mój też nie będzie miał następcy łoża i michy. Myślę, że to nasz ostatni pies.
    annazadroza
    2018/04/09 11:10:59
    Nie pleć, że ostatni. Bez psa nie da się żyć. Wiem, bo jak Browek odszedł, nie miałam psa i myślałam, że zgłupieję. Może dla odmiany i wygody jakaś gabarytowo mniejsza bieda przygarnięta, ale musi być!!!
    e.urlik
    2018/04/09 17:08:43
    Wiem, że pies to serce domu. Trudno się będzie pogodzić z tym, że nie będzie nas stać na psa i nie chodzi o żywienie, tylko o opiekę wet., niesamowicie drogą na zachodzie. Nie możemy mieć psa, jeśli nie będziemy mogli mu pomóc w chorobie. Poza tym Pan i Władca ma biodra do naprawy, a ja ledwo łażę. Zobaczymy jaka będzie nasza sytuacja, ale raczej czarno to widzę 😦

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s