Po jednym kwiatku

5 września 2017

Moje ulubione hortensje nie czują się dobrze. Jak co roku było za mało deszczu i za gorąco. Niektóre umarły, niektóre miały po jednym malutkim, składającym się z kilku płatków kwiatuszku w nieokreślonym kolorze.

Decoupage hydrangea box

Takich jak te nie spodziewam się u siebie. Moje biedulki muszą rosnąć w prawie piaszczystym gruncie, w klimacie, który im nie odpowiada. Jasne – powiecie – trzeba dbać, podlewać, pielęgnować, nawozić, a nie czekać aż umrą.

Dbam, podlewam, pielęgnuję, nawożę. Nawet głaszczę i przemawiam czule. Nawet dostały pierzynkę z kory. Ale one nie chcą rosnąć, badylki malutkie. I tak od lat.

Decoupage hydrangea box

Szkatułka jest drewniana, na dole bejcowana na teak, polakierowana. Góra pomalowana na biało farbą akrylową. Niech chociaż takie hortensje u mnie kwitną. 

Decoupage hydrangea box

Jedna myśl na temat “Po jednym kwiatku

  1. annazadroza
    2017/09/13 16:48:16
    Jakże cudne są przez Ciebie wyczarowane przedmioty, ze zwykłych stają się skarbami, cacuszkami po prostu. Wieeelkie, ogrooomne słowa podziwu dla Twojej sztuki przekazuję 🙂 Pozdrawiam – Anka
    e.urlik
    2017/09/24 13:42:20
    Skaarbie, nie masz pojęcia jaka jestem Ci wdzięczna za twoje pochwały! Moje stare, zmęczone i zniszczone ego rośnie od tego niebotycznie. Kiedy zrobię coś znowu, zadedykuję tobie. No i jeszcze muszę ci powiedzieć, że masz cieplutki, przytulny, śliczny blog.
    annazadroza
    2017/09/29 10:47:45
    Jakże miło się zrobiło i słodko:):):) Dziękuję. Ty masz przytulny i cieplutki, u mnie kolorów ani zdjęć nie ma, ale za to pole do wyobraźni jest:) Poza chwilami, kiedy mnie politycznie szlag trafia, ale to inna bajka, horror raczej. Wolę o robótkach pomyśleć i szmatki zbierać by powrócić do „dłubania”. Cieplutko Cię pozdrawiam:)
    e.urlik
    2017/10/04 17:53:51
    Ja też celowo nie poruszam „PiSemnych” tematów, bo jakby mi się to wszystko z wątpi (za Witkacym) wylało, to… Eh, trzeba znowu emigrować. Strasznie chciałabym mieć czas, żeby bardziej regularnie czytać twoje opowieści (lubię je bardzo), ale czas, wiadomo. Poprawię się w listopadzie. Całuski i pisz, pisz!
    annazadroza
    2017/10/04 19:23:40
    Motywacja rośnie po takich słowach:) Dzięki:):):)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s