Zima w Krainie Deszczowców

Pierwszy raz jestem tu w grudniu. Jest zimno jak diabli, nie tylko na zewnątrz… Przypomina mi się dom mojej babci z nieogrzewanym pokojem, gdzie spało się pod wielkimi pierzynami, a wystawienie stopy poza łóżko groziło zapaleniem płuc z powikłaniami.

Na razie mam katastroficzny katar. Mogłabym to przeleżeć i przekichać w łóżku, ale nie mogę nie mam czasu, bo muszę się pakować.

W niedzielę rano wyruszamy do Hamburga. Wsiadamy tam na statek. I płyniemy daleko, daleko. Prawie dwa miesiące na oceanie. Jeśli nie skończymy jak „Titanic”, albo jak Jack Sparrow, to wszystko wam opowiem.

Przytulaski

14 myśli na temat “Zima w Krainie Deszczowców

  1. Nie żartujesz? Dwa miesiące na statku??? Co to za tortura, czy to w ogóle da się wytrzymać? Już mi duszno, idę otworzyć okno! Nigdy, przenigdy, za żadne pieniądze! Napisałabym, że szczerze współczuję, ale chyba nie trzeba?
    Pozostaje mi życzyć jak najmniej bujania….

    Polubienie

  2. Ewuś, katar przegoń, zdjęcia rób i pokazuj. Zima w Krainie Deszczowców na fotce wygląda pięknie, u nas dziś też, tylko… nie lubię zimy i zimna 😦 Czy umiesz pływać? Tak na wszelki wypadek pytam… Buziaki 🙂

    Polubienie

  3. Och, dwa miesiące na oceanie to musi być niesamowite przeżycie. Będę czekać z niecierpliwością na relację 🙂
    Co prawda cieszę się, że u mnie takich zim nie ma, ale krajobrazy z Twoich zdjęć są przepiękne!
    I niech ten katar idzie sobie precz.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Aniu, jeśli nie skończę jako pirat na Karaibach, to będę opisywać do znudzenia. Ale u ciebie na północnych wyspach chyba jeszcze większa zima? Pod Spodem: czy gdybym zawitała do Tokio pewnego dnia, to poszłybyśmy na sake :))?

      Polubienie

      1. To prawda, na północnych wyspach i od strony Morza Japońskiego zima jak z Twoich zdjęć, ale w Tokio takiej brak.
        Pewnie! Nie tylko na sake byśmy poszły :))

        Polubione przez 1 osoba

  4. Dwa miesiące na oceanie robi ogromne wrażenie. Dech zapiera, jak wtedy, gdy znajomi oświadczyli, że sprzedają dom, by kupić kampera, przerobić go w dom i ruszyć w świat. Podobne towarzyszą mi emocje u Ciebie. Mam nadzieję na wielkie wow, więc wrzucaj na blog przeżycia, bowiem niewiele osób ma tę możliwość podziwiania przez miesiące bezkresu wód, wschodów czy zachodów słońca.
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do Tatiana Anuluj pisanie odpowiedzi