Ócz mych błękity

„Tonąc w srebrzystym ócz twoich błękicie,
Pod stopy twoje rzuciłbym me życie,
A razem żądzę uczuwam szaloną
Zabić cię jednym oczu moich błyskiem,
Bo wolałbym cię śmierci poślubioną
Widzieć, niż z innym splecioną uściskiem…” K. Przerwa – Tetmajer

Nie, nie, nie, żadnych uścisków, żadnego rzucania pod stopy i żadnych żądz. Tak mi się ten wierszyk przypomniał a propos… Jutro o szóstej rano wyjeżdżam na potencjalną operację oka, która potencjalnie ma mi przywrócić poprawne widzenie. „Przywrócić” to nie jest właściwe określenie, skoro właściwie od pół wieku tego poprawnego widzenia nie posiadam.

Jeśli sie zakwalifikuję, to wszczepią mi odpowiednią soczewkę i będę mogła… widzieć lepiej? Nie będę potrzebować okularów? Czytać dłużej niż 20 minut? Jeszcze nie wiem. Jeśli się nie zakwalifikuję, to zobaczę Ostravę i tyle.

Dam znać. A oczy mam piwne, cokolwiek to znaczy, choć wolałabym, żeby były koniakowe, albo chociaż burbonowe.

29 myśli na temat “Ócz mych błękity

  1. Trzymam kciuki! Mam nadzieję że wszystko poszło dobrze.
    Oczy burbonowe? Ale ładnie to ujęłaś, bardzo mi się podoba. Moje niestety są w innym kolorze, ale męzowi z pewnością ta nazwa się spodoba :-))

    Polubione przez 1 osoba

  2. „Ócz mych błękity”… To powaliło mnie – byłego polonistę – na wszystkie cztery kończyny, a z ócz mych trysnęły rzęsiste krynice łez oraz z przepastnej otchłani gardła uniósł się pod powały Niebios gulgot tłumionego śmiechu,.. Jak po zaledwie stu kilkunastu latach zmieniło się nasze odczuwanie piękna lub…śmieszności…
    Ale…ad rem… Jako człek patrzący od kilkudziesięciu lat przez szkła dalekowidza i nie umiejący z bliska odróżnić Czarnka od Bialka [taki jeden – też przy PiSany do żłobu nie atramentem lecz butaprenem] SERDECZNIE I Z ROZUMU ORAZ SERCA ŻYCZĘ CI UDANEGO ZABIEGU i pomyślnej rehabilitacji. Orlego wzroku!

    Polubienie

    1. Przepięknie to napisałeś, wywołując z kolei we mnie owe gulgoty śmiechu, choć wcale nie tłumione, hihihi. Odróżnianie Czarnków od Białków ma w narodzie głębokie tradycje, zważywszy na wiekopomne słowa wodzunia naszego, które cytuję” żadne płacze i żadne krzyki nie przekonają nas, że białe jest białe a czarne jest czarne”. Dziękuję za życzenia i pozdrawiam jak dalekowidz dalekowidza 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s