Młyneczek pieprzowy

29 października 2014

Odnawianie starych rzeczy to to, co lubię najbardziej. Chętnie zaczęłabym od siebie, ale jak ja z tym skalpelem przed lustrem sama dam radę? Póki co dorwałam młynek do pieprzu z lat pewnie 60-tych. Papierem ściernym zdarłam lakier, a przynajmniej tak mi się wydawało:

Old pepper mill - diy

Stare lakiery są fatalne do zdzierania. Nie wiem z czego były robione, ale nie były to rzeczy obojętne dla zdrowia i środowiska.

Old pepper mill - DIY

Niektóre miejsca pomalowałam niebieską farbą, która zrobiła się trochę… zielona i wcale nie chciała się trzymać. I nie mam pojęcia, czemu to zdjęcie takie wielkie wyszło…

Old pepper mill - diy

Tak młyneczek wyglądał po pomalowaniu białą farbą. Postanowiłam nie przesadzać ze spękaniami i postarzaniem – nie chciałam żeby wyglądał gorzej niż przed renowacją.

Old pepper mill - diy

No i takie coś wyszło, po kilku poprawkach. Stary lakier nie do końca usunięty reagował z nowym lakierem – nowy odłaził, kruszył się, stał się chropowaty. Ale jakoś wygląda. Jakoś tak … nowiej

Old pepper mill - diy

W deseczkę

13 maja 2014

Są tanie, więc nawet kiedy coś się totalnie nie uda, to zawsze można pociąć na zapałki. Są drewniane, więc ich obróbka jest cudownie prosta. Są w wielu rozmiarach, więc można na nie wrzucać wszystko, co się chce. Są użyteczne, więc można ich używać z obu stron – z jednej obrazek z drugiej krojenie marchewki. Deseczki kuchenne.

apples cutting board decoupage

Udało się zakryć napis „Kuchnia B…..”, bo prywatność, wiadomo, a poza tym nigdy się nie dowiedziałam, czy B. choć trochę się deseczka podobała. I pewnie nigdy się nie dowiem…

Bunch of pansies - cutting board

Motyw bratków jest zawsze uroczy, bo bratki są urocze i pasują wszędzie.

Vine cutting boards

Mała bodega, kilka drewnianych stołów i podłoga zawalona beczkami z winem. I te dwie deseczki przybite na belce pod sufitem. Prawie ich nie widać, z wiekiem pociemnieją, ale pasują, choć nikt ich nie ogląda. Taki los małych deseczek.