Bezsenność

Kiedy nie możesz zasnąć, tak jak ja (bo stres, bo strach, bo czekanie, bo boli, bo myśli się kłębią, bo wieje wiatr, bo pełnia księżyca, bo mały głodek, bo obejrzało się straszny film późnym wieczorem, bo gorąco, bo pies chrapie jak była teściowa, bo nie można rozgrzać stóp, bo siusiu, bo co jutro na obiad, bo covid, bo marzenia), to pomyśl o tych, co mogą:

A wy dlaczego nie możecie zasnąć?

48 myśli na temat “Bezsenność

  1. W moim przypadku chyba trudność z zasypianiem jest związana z nadwrażliwością.
    Chyba za bardzo wszystko przeżywam – szczególnie dzień który minął i pozostawił po sobie nie zawsze miłe wspomnienia.
    Pozdrawiam i zapraszam bo też akurat o niespaniu poprzedniej nocy piszę…
    stokrotkastories.blogspot.com

    Polubienie

    1. Och Stokrotko, też tak miałam dłuuugo, ale odkąd zaczęły się Okropne Kłopoty myślę raczej o tym co nastąpi i czym życie mnie walnie w pysk następnego dnia 😦 Wiem, że to kiedyś minie, że kiedyś wszystko będzie dobrze, ale na razie… Odwiedzę cię na pewno, całuski.

      Polubienie

  2. Ewciu,to zycze kolorowych snow! Moze one cie utrzymaja w blogim odpoczynku;)
    Ja mam odwrotny problem i trudnosci ze wstaniem;) Moglabym spac i spac, szczegolnie jak sie moje dwa futra uwala obok i mrucza do uszu;) Tak, polecam je jako trenerow spania:)
    Jedyny problem, to jak sie poloze za wczesnie spac i budze w srodku nocy, ale kilka stron ksiazki i zasypiam na nowo, z tym, ze nie lubie takich przerywnikow. Raz na kwartal czy pol roku zdarzy mi sie jedna moze nie biala, ale szara;) noc i serdecznie wspolczuje osobom, ktore maja z tym czstszy problem.
    Pozdrawiam juz z domu, do kiedy zostajecie w Krainie Deszczowcow?

    Polubienie

    1. Tess kochana, trochę mnie nie było, ale już jestem 😉 Zaczęłam słuchać audiobooków i trochę mi się z tym spaniem poprawiło, a KD działa zawsze pozytywnie 🙂 A takie dwa mruczaki to fantastyczna sprawa. Ja mam jednego chrapacza, też działa. Przytulam.

      Polubienie

  3. Nie wiem, dlaczego od kilku tygodni nie umiem spac. Zdaje mi sie, ze oduczylam sie wtedy, jak mnie te lapska tak bolaly, ze zrywalo mnie to z najglebszego snu, w nocy czy za dnia po dyzurach. Teraz po prostu spie po 4, 5 godzin na dobe, czasami jestem zmeczona, poza tym, wszystko w porzadku, zadnych zmartwien, zadnych trosk, zadnych strachów, wszystko easy, po prostu nie bede spac i koniec. Budze sie pierwszy raz po 2 godzinach, potem co godzine. Gackowa naprowadzila mnie na trop, ze moze byc to przekwitanie. To jednakze, zdaje mi sie, mam juz za soba.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Lucy, cokolwiek to jest, to jest paskudne. Może pełnia, może wiatr, a może jednak nie jest tak „easy” i coś cię jednak gnębi w głębi? Zawsze sobie myślę, że nawet najgorsze rzeczy z czasem mijają (prawie wszystkie) i że kiedyś będzie dobrze. A łapy mnie też bolą okrutnie, ale mnie od „chodzenia”. hihihi. Skarbie, życzę ci wielkiego spania, co najmniej godzin osiem na dobę! Całuski z Krainy Deszczowców, nareszcie!

      Polubienie

  4. Nigdy nie miałam problemów z zasypianiem i ze snem.
    Ale dopadła mnie ta, jak piszesz, odpowiedzialność za losy świata i teraz już bezsenne, białe noce mam;).
    Zazwyczaj mi to nie przeszkadza, bo zarwaną noc odeśpię sobie w dzień .Chyba, ze jestem w sanatorium, bo tam trzeba wstawać o zbójeckiej porze;))).
    Ściskam mocno.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wilma, to tak jak ja – kiedyś spałam jak janiołecek. Kiedyś, kiedy słyszałam, że ktoś nie może spać, myślałam „ale ma fajnie, tyle czasu więcej do życia”. Taaa.
      A do sanatorium, momo nieludzkiego reżimu, to chętnie bym pojechała 🙂 Przytulam bardzo :)))

      Polubienie

  5. Mam to samo co Ty Ewo i komentatorzy. Bóle tu i tam, myśli i troski, zbyt późna kawa. Dobrze jest trochę popracować, a przed snem wypić piwko 😉 ja tylko 2 % i to pół buteleczki ;).Czasem pomaga.
    Najważniejsze, że budzimy się, spoglądamy w lusterko, i z uśmiechem rozpoczynamy nowy dzień. Żyjemy i cieszmy się. Życzę zdrówka, dobrego snu i uśmiechu 🙂 :*

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję kochana, tobie też wszystkiego najlepszego. Ale kiedy ja atrzę w lusterko, to uśmiecham się, żeby zobaczyć jakie mi się mimiczne zmarszczki zakonserwowały, a potem myślę, skąd wziąć na lifting, hihihihi

      Polubienie

  6. Ewcia, te zdjęcia są tak cudowne, że nie mogę przestać patrzeć na te wszystkie słodziaki 🙂 Moje dwa też śpią i chrapią, nawet nie słyszą, że deszcz pada. I dobrze, bo jak tu z nimi wyjść kiedy leje? Ja ze spaniem mam taki problem, że usnę choćby nie wiem co. Ani obejrzeć programu nie mogę gdybym chciała, w łóżku czytać też nie (chyba, że mnie wciągnie książka to do rana czytam, ale poza łóżkiem), nawet podczas rozmowy potrafię usnąć. Po Dobranocce oczy mi się leją i koniec, nie ma mnie i już. A żal. bo chętnie bym coś zrobiła, ale nie da rady.
    Może wyśpię się za Ciebie, hi hi 😉
    A poważnie – nadmiar problemów i myśli o nich nie daje Ci spać. Zamiast baranów może zacznij liczyć sierść Quattro? Przytulam!!!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ewcia, miało być, że oczy mi się kleją a nie leją 😉 Dopiero teraz zobaczyłam, że literkę zjadło… hi hi 🙂
      U mnie jeszcze życzenia urodzinowe złożył Ci Skowron, miałam przekazać co niniejszym czynię. Buziaki!!!

      Polubione przez 1 osoba

  7. Ja czasami nie mogę zasnąć z powodu zbyt późno wypitej mocnej herbaty, albo z powodu gorąca, albo niewygodnego materaca. Ale jak już zasnę, to choćby się waliło i paliło – nie obudzę się. No chyba, że zacznie wyć telefon z ostrzeżeniem przed silnym trzęsieniem ziemi albo jakimś innym niebezpieczeństwem 😉
    A zdjęcia przesłodkie. Aż pomyślałam, że niektóre są chyba ustawione.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Aniu kochana, nasze mózgi są okropne, bo choć potrzebuja snu, to potrafią nam zafundować niemożność zaśnięcia. Takie głupki z nich. I do tego nas oszukują. Ktoś napisał : „błogosławieni ubodzy duchem”. Taaa, oni mogą spać zapewne bez problemów :))) Całuski! I oby żaden ostrzegawczy telefon nie dzwonił!

      Polubienie

  8. Zdjęcia słodkie, aż chce się spać od samego oglądania.
    Najgorsza dla bezsenności jest psychika chyba, najtrudniej odreagować różne stany, które dają nam w kość, niezdrowe relacje, bóle pojawiające się znikąd i….hałasy na osiedlu:-(
    Dzięki za wizytę u mnie:-)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jotko, to ja dziękuję za wizytę u mnie. U ciebie byłam juz nieraz, ale pewnie nie zauważyłaś, bo ja taka malutka jestem, hihihi. Jeśli chodzi o brak możliwości zaśnięcia, to powodów jest mnóstwo. Mogłam spać bez problemu w dzień, kiedy mieszkałam przy ruchliwym skrzyżowaniu i pracowałam jako night manager. Mogłam spać ze słuchawkami na uszach, w których to słuchawkach wyła pankowa kapela „the cure”, mogłam spać na statku z głośnymi silnikami itd. Masz rację – to spokój ducha jest najważniejszy. Czego nam życzę :)))

      Polubienie

    1. Małgosiu, znam tę zależność i stosuję się do niej z całym przekonaniem. Ale teraz akurat nie mogę mieć wyrąbane, choć bardzo bym chciała i tak się męczę jak dusza potępiona. Ale kiedyś się poukłada, prawda? Uściski :)))

      Polubienie

  9. Najważniejsze, to chodzić o stałej porze, przed snem krótki spacer, najlepiej z wózkiem, chodzikiem. Na tym spacerze wyciszyć się, przywołać miłe chwile, wypić mleko lub wodę i położyć się bez zniecierpliwienia. Najwyżej zacznij liczyć barany, a u nas jest tego trochę.
    Serdeczności zasyłam

    Polubienie

    1. Ultra, ultra, rady świetne, żeby tylko tak się dało… Zamiast mleka lepsze byłoby wino, miłych chwil za bardzo nie pamiętam w obecnej sytuacji, a liczenie baranów mam przy każdym ogladaniu wieści ze świata, a zwłaszcza naszego kraju. A potrzebuję tylko braku zmartwień przez chociaż jeden dzień w tygodniu… Ale może kiedyś taki czas nadejdzie i wtedy będzie spoooookój. Przytulam :)))

      Polubienie

  10. Fatalny temat;)
    Nie sypiam glownie z powodu bolu wszelakiego: glownie gosciec, a takze plecy. Generalnie rano wstaje bardziej zmeczona niz bylam wieczorem. Zmeczenie w ciagu dnia (lub brak tego wlasnie zmeczenia) nie ma zadnego wplywu na jakosc snu. Rzadko, bardzo rzadko sa od tej reguly wyjatki. Jest ciezko.

    Zazdroszcze tym, ktorzy tak zwyczajnie sobie spia!!!!
    Tak wiec: dobrej nocy:)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Oh Bognna, jakże cię rozumiem, choć być może twój ból jest gorszy niż mój. Ja oprócz pleców mam ciągłe myślenie o tym, co będzie, jak zrobić, żeby było lepiej i jak nie zwariować od tych okropnych myśli 😦 Całuski!

      Polubione przez 1 osoba

    1. Hej Skarbie, mam nadzieję, że to minie, że to tylko przejściowe kłopoty, że wszystko się wyjaśni, uspokoi, wróci na właściwe tory. Liczę na to, że to samo stanie się u mnie i wtedy będziemy lulać jak nastolaty po szkolnej dyskotece 🙂 Przytulam!

      Polubienie

    1. Marku, nie wpadłabym na to, żeby zatrudnić kota jako trenera / tresera, hihihi. A zmiany łóżek są czasem super, wierz mi (biorąc pod uwagę łóżko na którym teraz śpię). Luli – luli Marku, bez względu na okoliczności :)))

      Polubione przez 1 osoba

  11. Bardzo często mam niedospane noce. Po prostu budzę się po 2-3 godzinach i koniec spania. Nawet książka nie pomaga. Do rana mogę robić cokolwiek. Przedwczoraj o 3 w nocy gotowałam zupę. Zdarzało mi się sprzątać, albo piec ciastka. Nie biorę tabletek nasennych bo mam uraz do takowych przez dawne historie z Mamą. Czasem wezmę melatoninę, ale zauważyłam, że raczej bardziej mnie rozprasza niż w czymkolwiek pomaga.
    Pocieszam się, że „stare ludzie” tak mają! Najdziwniejsze jest to, że w ogóle nie czuję we dnie tego niewyspania!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Fuscilko, z jednej strony, to fatalnie, że nie „dosypiasz”, ale z drugiej ile masz czasu w życiu, ile rzeczy możesz zrobić, ile spraw ogarnąć bez szkody dla swojego zdrowia. Bo skoro twój organizm nie doznaje uszczerbku, to te dodatkowe kilka godzin na dobę są jak dar losu. I jaka starość???!!! Tylko młodzi mogą sobie pozwolić na takie ekscesy (bez)senne. Przytulaski :)))

      Polubienie

  12. Za dużo myśli, problemów, bólu.. może jakaś medytacja się przyda, jakieś wyciszenie strachów? Ja najbardziej nie mogłam spać, gdy byłam w ciąży. Teraz, po kilku stronach książki, padam jak te słodziaki ze zdjęć 🙂 Buźka Ewuś i oby się polepszyło 🤗

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s