Kochaaaaaane moje!

Ale mnie wkurza, że nie wiem co się u was dzieje, że nie mogę was czytać i pisać do was! Nietrudno się domyślić, że nie mamy netu, ale nie mamy też za bardzo co jeść i wyglądamy jak zaginione plemię. Oprócz Pana Psa, on zawsze trzyma klasę. A było tak: w niedzielę po przyjeździe udało się pozbyć części pająków i ich ofiar rozsianych wszędzie, w poniedziałek pełna szczęśliwość, we wtorek zakupy, w tym dwa małe iglaczki, które sadziłam w donicach wśród zimnego wiatru i deszczyku, w środę Pan i Władca odkręcił kurek z katarem i kaszelkiem, w czwartek krążyłam między podawaniem herbatek, a sprzątaniem ogródka, w piątek zwaliła mnie z nóg gorączka… Mój przegrzany mózg kazał mi przez wiele godzin układać na kilometrach półek kolorowe wazoniki i jestem mu wdzięczna za to, że nie były to jakieś obrzydliwości. A żeby było ciekawiej, to zabrałam leki na wszystko, z malarią i ebolą włącznie, a nie wzięłam głupiej aspiryny!

Ocknęłam się w okolicach niedzielnego poranka, słaba i blada, ale mój kaszel nadal rozbija fajans w kredensie. I właściwie chciałam powiedzieć, że tęsknię za wami i czekam, żeby się dorwać do waszych postów!

Pod Spodem: Hakuny nie ma!

26 myśli na temat “Kochaaaaaane moje!

    1. Bognna, Skarbie, martwię się, że znikniesz! Nie opuszczaj! Nie porzucaj! Chcę wiedzieć co u ciebie, koniecznie! Przytulam mocno! A lekarstwo na ebolę na razie w szufladzie, ale czy wiadomo co nas czeka? :-)))

      Polubienie

  1. Część pająków???!!!
    Najważniejsze, że cali i zdrowi:)
    Pozdrowienia i słońce się (dojdzie tak za 3-4 dni podobno;) Tzn.dzis tu jest, ale ma na 3 dni zniknac;)

    Polubienie

  2. Noszszszsz!!!!! Jak nie kuna, to chorobsko! Moze juz lepiej??? Ja sie nie udzielalam w komentowaniu, bo wybylam troszke z domku, a poza tym ogrodek ograbia mnie z godzin 🙂
    Nalap do wiaderka troszke internetu, wygon zarazy, i pisz jaka tam wiosna u was 🙂
    Buziaczki!!!

    Polubienie

  3. Wredne choróbsko ale jak już przyszło to pogonicie je miotłą lub kijem… ach nie idzie i już nie wraca. Zdrowia, zdrowia… jak najszybszego powerotu do zdrowia bo jak wspomniała Mysza – tęsknimy :*

    Polubione przez 1 osoba

  4. Cosik czułam, że jak nie kuna Was zezarła, to pewnikiem jakieś choróbsko podłe się przyplątało 😦 – najważniejsze, że idzie ku dobremu !! Fajansem sie nie przejmuj, PiW poproś, żeby Cię oklepał po_plecowo, a na wieczór wypij mleczko z miodem, masłem i czosnkiem ( z pierwszych trzech składników możesz zrezygnować ;))
    Przytulam, Ciepłe&Puchate posyłam w leczniczej ilości !!

    Polubienie

  5. Ewaaaa!!!! Dobrze, że dojechaliście w jednym kawałku (znaczy w trzech sztukach) i nie po drodze franca grypowa Was złapała. Na miejscu, trudno, swoje przeżyliście i teraz szybko macie zdrowieć za co trzymam kciuki i posyłam wirtualną drogą Ciepłe z Puchatym, żeby Was otuliło, wygrzało i rychło do zdrowotności przywiodło. Czekam na dobre wieści.
    Dobrze, że kuna nie zżarła chałupy;)

    Polubienie

  6. O masz Ci los! A to Was złapało choróbsko wredne, jako i u nas zapanowało ale wreszcie je pogoniliśmy czego i Wam życzę 🙂 zdrowia, zdrowia i powrotu w internetowe klimaty bo i my tęsknimy 🙂

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Mysza w sieci Anuluj pisanie odpowiedzi