I stało się krzesło

23.11.2013

Prezent od Babci Pelagii. Niechciany, niepotrzebny, jak większość prezentów od niej. Babcia była zakupoholiczką, zanim jeszcze w ogóle ktoś pomyślał, żeby ukuć taki termin. W jej szafach, komodach, kredensach, szufladach stołów, pakunkach upchniętych na meblach były wszystkie rodzaje materiałów, jakie wymyśliła ludzkość od powstania, we wszystkich wymyślonych przez tę ludzkość kolorach. Tylko u niej można było znaleźć koronki bawełniane niezwykłej urody, apaszki pamiętające czasy międzywojnia, pończochy jedwabne ze szwem, w których miało się nogi jak Marlena Dietrich… A wszystko to nieruszane, nieużywane, smutne, zapomniane.

Tak też pewnie czuło się krzesło, postawione przy nieużywanym biurku. Samotne, starzejące się, niechciane, zwyczajne, brzydkie. Przetrwało. 

Najpierw zdarłam stare brązowe coś (takie jak na siedzisku), pomalowałam z lekka białym akrylem. Naniosłam motyw z jeżynami – nie widziałam jeszcze jeżynowego krzesła.

decoupage: old chair

Detalik:

decoupage: old chair - detail

Ze wspaniałej strony http://www.graphicsfairy.com wzięłam grafikę, naniosłam ją na płótno metodą rozpuszczalnikową (Penelopo, dzięki za ideę) zrobiłam siedzisko:

graphics on the linen for chair

I to chyba tyle. Może nie jest najpiękniejsze na świecie, ale stoi dumnie na środku mojego pokoju, pozbawionego na razie elementarnych mebli i jest zadowolone. A przynajmniej na takie wygląda. A poza tym czy ktoś widział jeżynowe krzesło?

decoupage: blackberry chair - new life

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s